Z dedykiem dla Karoliny, mojej nowej czytelniczki :D
"..Bo ja dokładnie wiem, jak mam żyć. Po której stronie walczyć, trwać i być..."
- Ludmiła, uspokój się. - Powtarzała Violetta, sama nie wieżąc w to, czy jej przyjaciółka się uspokoi. Potrząsnęła ją za ramię. Castillo strzepnęła rękę Ludmiły ze swojego ramienia, i wstała. Górowała teraz nad Ortiz.
- Ludmiło Monico Ortiz! Uspokój się natychmiast! To tylko ciąża! Nic wielkiego. - Powiedziała szatynka, nieświadoma swoich słów.
-Nic wielkiego.. - Blondynka skanowała słowa Violetty. - Nic wielkiego? Nic wielkiego?! Pogrążasz się Castillo! Pomóż mi, nie poradzę sobie. A jeśłi Fede mnie zostawi? Nie zaakceptuje tej ciąży? - Ferro wstała i podeszła do komody. Stało tam jej zdjęcie ślubne z kuzynem Violetty.
- Spokojnie Lu, zaakceptuje. - Uśmiechnęła się promiennie i zadowolona wyszła z domu Ortiz.
- Ludmiło Monico Ortiz! Uspokój się natychmiast! To tylko ciąża! Nic wielkiego. - Powiedziała szatynka, nieświadoma swoich słów.
-Nic wielkiego.. - Blondynka skanowała słowa Violetty. - Nic wielkiego? Nic wielkiego?! Pogrążasz się Castillo! Pomóż mi, nie poradzę sobie. A jeśłi Fede mnie zostawi? Nie zaakceptuje tej ciąży? - Ferro wstała i podeszła do komody. Stało tam jej zdjęcie ślubne z kuzynem Violetty.
- Spokojnie Lu, zaakceptuje. - Uśmiechnęła się promiennie i zadowolona wyszła z domu Ortiz.
Po dziesięciu minutach rozmyślania na spacerze, o przytłaczających ją problemach, postanowiła iść, wyszaleć się. Zmieniła kierunek spaceru, a po chwili stała już pod swoją willą. Podeszła do drzwi. Odkluczyła je i weszła do mieszkania. Szybkim krokiem pobiegła wzdłuż schodów na górę. Weszła do garderoby. Wybrała ubranie, a po chwili szła już w kierunku klubu.
***
Wena stracona :/ Wczoraj zmarła moja sunia, jestem roztrzęsiona bo dowiedziałam się dziś, przynajmniej dobrze spałam. ;c
Zapraszam:
http://jorvicaq.blogspot.com/

Ale szybko napisałaś :o
OdpowiedzUsuńJa pisałabym jakieś 3 godziny.
Nienormalne, wm.
Ludmiła w ciąży ;ooo
W sumie nie jest taka młoda, ma 21 lat,
akurat XDD
Teraz ślub im szykuj XD
O i Fede jak zerwiesz z nią czy coś to rozprawię
się z tb osobiście :))
Ostrzegam...
No cóż to tyle.
jak zwykle genialny,
czekam.
Pierwsza! <3
OdpowiedzUsuńOjejciu, przykro mi z powodu suni ;c
Rozdział świetny, Lu w ciąży! :O
Super! <3
Czekam na next :)
Trzymaj się mała ! <3 ;c
A jednak druga, zabije cię Nata! :D
UsuńNIE JESTEM MAŁA! xd
UsuńProszę bardzo, możesz nawet teraz XD
Usuńi tak nie mam sensu życia XD haha
Super !
OdpowiedzUsuńPrzykro mi z powodu twojej suni ;(
Mój pies też jest już bardzo stary, ale mam nadzieję, że jeszcze pożyje.
Rozdział krótki, ale fajny ;)
Lu w ciąży :D
Czekam na kolejny rozdział ;***
Kocham Cię <333
Super!!
OdpowiedzUsuń