poniedziałek, 18 sierpnia 2014

4. ~ Uspokój się.


Z dedykiem dla Karoliny, mojej nowej czytelniczki :D 

"..Bo ja dokładnie wiem, jak mam żyć. Po której stronie walczyć, trwać i być..."

     - Ludmiła, uspokój się. - Powtarzała Violetta, sama nie wieżąc w to, czy jej przyjaciółka się uspokoi. Potrząsnęła ją za ramię. Castillo strzepnęła rękę Ludmiły ze swojego ramienia, i wstała. Górowała teraz nad Ortiz.
- Ludmiło Monico Ortiz! Uspokój się natychmiast! To tylko ciąża! Nic wielkiego. - Powiedziała szatynka, nieświadoma swoich słów.
-Nic wielkiego.. - Blondynka skanowała słowa Violetty. - Nic wielkiego? Nic wielkiego?! Pogrążasz się Castillo! Pomóż mi, nie poradzę sobie. A jeśłi Fede mnie zostawi? Nie zaakceptuje tej ciąży? - Ferro wstała i podeszła do komody. Stało tam jej zdjęcie ślubne z kuzynem Violetty.
- Spokojnie Lu, zaakceptuje. - Uśmiechnęła się promiennie i zadowolona wyszła z domu Ortiz.



    Po dziesięciu minutach rozmyślania na spacerze, o przytłaczających ją problemach, postanowiła iść, wyszaleć się. Zmieniła kierunek spaceru, a po chwili stała już pod swoją willą. Podeszła do drzwi. Odkluczyła je i weszła do mieszkania. Szybkim krokiem pobiegła wzdłuż schodów na górę. Weszła do garderoby. Wybrała ubranie, a po chwili szła już w kierunku klubu.

***
Wena stracona :/ Wczoraj zmarła moja sunia, jestem roztrzęsiona bo dowiedziałam się dziś, przynajmniej dobrze spałam. ;c 
Zapraszam:
http://jorvicaq.blogspot.com/

7 komentarzy:

  1. Ale szybko napisałaś :o
    Ja pisałabym jakieś 3 godziny.
    Nienormalne, wm.
    Ludmiła w ciąży ;ooo
    W sumie nie jest taka młoda, ma 21 lat,
    akurat XDD
    Teraz ślub im szykuj XD
    O i Fede jak zerwiesz z nią czy coś to rozprawię
    się z tb osobiście :))
    Ostrzegam...
    No cóż to tyle.
    jak zwykle genialny,
    czekam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsza! <3
    Ojejciu, przykro mi z powodu suni ;c
    Rozdział świetny, Lu w ciąży! :O
    Super! <3
    Czekam na next :)
    Trzymaj się mała ! <3 ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak druga, zabije cię Nata! :D

      Usuń
    2. Proszę bardzo, możesz nawet teraz XD
      i tak nie mam sensu życia XD haha

      Usuń
  3. Super !
    Przykro mi z powodu twojej suni ;(
    Mój pies też jest już bardzo stary, ale mam nadzieję, że jeszcze pożyje.
    Rozdział krótki, ale fajny ;)
    Lu w ciąży :D
    Czekam na kolejny rozdział ;***
    Kocham Cię <333

    OdpowiedzUsuń